niedziela, 29 stycznia 2012
na nowy tydzień

" Nie troszczcie się więc i nie mówcie:Co będziemy jeść? albo: Co będziemy pić? albo: Czym się będziemy przyodziewać? Bo tego wszystkiego poganie szukają; albowiem Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie.

Ale szukajcie najpierw Królestwa Bożego i sprawiedliwości jego, a wszystko inne będzie wam dodane.

Nie troszczcie się więc o dzień jutrzejszy, gdyż dzień jutrzejszy będzie miał własne troski. Dosyć ma dzień swego utrapienia. "

Mt 6, 31-34

czwartek, 26 stycznia 2012
Jak stać się Żydem, chrześcijaninem lub komunistą

Te słowa Davida Wilkersona są tak prawdziwe, że aż bolą. Prosta prawda, niby każdy to wie a jednak jest jak lustro. 

 

JAK STAĆ SIĘ ŻYDEM, CHRZEŚCIJANINEM LUB KOMUNISTĄ
David Wilkerson


„Ale ten jest Żydem, który jest nim wewnętrznie, i to jest obrzezanie,
które jest obrzezaniem serca, w duchu,
a nie według litery; taki ma chwałę nie u ludzi,
lecz u Boga” (Rzym. 2:29).

Nie każdy, kto urodził się Żydem, jest nim.
Nie ten jest Żydem, kto jest nim tylko zewnętrznie.
Nie jest Żydem ten, kto zaprzecza duchowi, tradycji, powołaniu Żydów;
Jest nim ten, kto jest nim wewnętrznie kto staje się nim w sercu, przez wiarę.
Taka jest droga życia.


Chrześcijaninem jest ten, kto przyjmuje ducha Chrystusowego, przez wiarę w swoim sercu.


Komunista nie musi pokazywać legitymacji, by być komunistą.
Może zaprzeczać przed całym światem, że jest komunistą, ale jeżeli wewnętrznie ma takiego ducha, tradycję i powołanie, jako komunista – to jest nim wewnętrznie.


Kim człowiek jest, nie można określać poprzez słowa i chwałę człowieka, ale przez to, co Bóg widzi w jego sercu.
Tak, jak człowiek myśli w swoim sercu
Takim jest!


10:12, zyciejestspotkaniem , warto poczytać
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 24 stycznia 2012
Czemu jesteś zgnębiona, moja duszo? - George Müller

Fragmenty kazania G. Müllera

Psalm 42,6; 42,12 – Biblia Tysiąclecia.

„Czemu jesteś zgnębiona, moja duszo” – zapytuje siebie Psalmista. I tak samo my możemy zapytać siebie. Czy jest jakikolwiek powód, aby być przygnębionym? Są dwie przyczyny i to tylko dwie: jeśli nie jesteśmy jeszcze nawróceni, to mamy powód do przygnębienia, albo jesteśmy nawróceni i żyjemy w grzechu, wtedy naprawdę mamy prawo do przygnębienia. Ale poza tymi dwoma przypadkami, nie ma żadnego powodu, aby być przygnębionym, bo wszystko inne możemy przynieść przed Boga w modlitwie z błaganiem i dziękczynieniem; i zważywszy na wszystkie nasze potrzeby, wszystkie nasze problemy, wszystkie nasze doświadczenia, możemy doświadczać wiarę w moc Boga i w Jego miłość; a w Jego właściwym czasie nadejdzie pomoc w odpowiedzi na modlitwę i wiarę.

„Ufaj Bogu”. Tak, pamiętaj – nie ma takiej chwili, w której nie możemy ufać Bogu. Jakiekolwiek byłyby nasze potrzeby, nie wiadomo jak wielkie nasze trudności, i choćby nawet wydawało się, że jakakolwiek pomoc jest niemożliwa, naszą sprawą jest ufać Bogu. I przekonamy się, że nie było to na próżno; w odpowiednim dla Niego czasie pomoc nadejdzie.
Setki, a nawet tysiące razy doświadczałem tego przez minione siedemdziesiąt lat i cztery miesiące! Kiedy wydawało się, że nadejście pomocy jest niemożliwe, pomoc nadchodziła, bo

Bóg ma Swoje własne zasoby i możemy je liczyć na setki, na tysiące. On nie jest ograniczony do tych czy tamtych rzeczy, do dwudziestu rzeczy; nie, na dziesięć tysięcy różnych sposobów i w dziesięciu tysiącach różnych przypadków może nam pomóc. Naszą sprawą jest przedstawić Panu nasz problem i w dziecięcej prostocie wylać całe nasze serce przed

Bogiem, mówiąc Mu: „Nie zasługuję na to, abyś miał mnie wysłuchać i odpowiedzieć na moją prośbę, ale przez wzgląd na mojego drogiego Pana Jezusa – któremu jedynie zaufałem dla zbawienia mojej duszy – Twojego doskonałego Sługi, Mojego Zbawiciela – przez wzgląd na Niego odpowiedz na moją modlitwę i daj mi łaskę, abym spokojnie czekał aż spodoba ci się odpowiedzieć na moją modlitwę, ponieważ wierzę, że uczynisz to w Swoim własnym czasie i na swój własny sposób”. Niezmiennie doświadczam tego (za wyjątkiem jednej sprawy, o którą modlę się od 10 listopada 1844), że na moje modlitwy przychodzi odpowiedź. Nie mogę wypowiedzieć, jaki wielki wpływ miało to na moje życie, i jak wiele przyniosło mi szczęścia, i w moim bardzo podeszłym wieku czyni mnie bardzo szczęśliwym człowiekiem.

„Bo jeszcze Go będę wysławiać”. Więcej modlitwy, więcej doświadczania wiary, więcej cierpliwego czekania a skutkiem będzie błogosławieństwo, obfitość błogosławieństwa. Tego doświadczyłem setki razy, dlatego bezustannie mówię sobie: „Ufaj Bogu”.
„Gdzie jest ... twój Bóg”. Bardzo ważne jest, aby pamiętać, że ten właśnie Bóg – Pan, Bóg Wszechmogący – jest naszym Bogiem. I dlatego musimy czekać na Niego dłużej i dłużej i ćwiczyć cierpliwość jeszcze bardziej i bardziej; w Bożym właściwym czasie okaże się, że nie było to nadaremno.

Teraz Psalmista mówi Bogu w całej prostocie, że jego dusza jest przygnębiona (w.6). My też możemy powiedzieć Bogu, naszemu Ojcu, powiedzieć Panu Jezusowi Chrystusowi, i prosić Go, aby przemówił do nas teraz, ponieważ jesteśmy znużeni. Taka jest Jego własna kosztowna obietnica w Izajasza 50,4. I kiedy jesteśmy znużeni i zmęczeni, czy to przez trudności, bolesne pokusy, straty, krzyże lub wielkie osłabienia spowodowane chorobami, w takich okolicznościach możemy zwrócić się do Pana Jezusa i przypomnieć Mu Jego kosztowną obietnicę, mówiąc Mu: „Mój Drogi Panie Jezu, jestem znużony. Czy zechciałbyś teraz przemówić do mnie Swoim Słowem?” I On pocieszy nas, odświeży naszego ducha i umocni nas przez Swojego Ducha w wewnętrznym człowieku.
Och, jeśli nigdy nie wypróbowałeś Boga, to wypróbuj Go a przekonasz się jak bardzo chciałby to uczynić!



09:57, zyciejestspotkaniem , warto poczytać
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 23 stycznia 2012
"DZIECKO POKOJU"

Kolejna książka autorstwa Dona Richardsona którą warto poznać  jest "DZIECKO POKOJU".

Jest to opowieść o ludzie Sawi żyjącym  na Nowej Gwinei, rodzinie misjonarzy, Donie i Carol Richarsonach którzy na poczatku 2 połowy  XX wieku i odwróceniu biblijnej historii.

Dlaczego odwróceniu?

Sawi najbardziej cenili zdradę i ludzi osiągających mistrzostwo w niej. "Utuczenie przyjaźnią" upatrzonej ofiary było najdoskonalszą jej forma.

Lata udawanej przyjaźni, kłamstw, oszustw po to by na koniec zdradzić i wydać tak urobionego, ufającego  przyjaciela na rzeź. Gdy ludzie ci poznali historię życia i śmierci Jezusa bohaterem dla nich stał się ....Judasz. Mężczyzna i wojownik doskonały bo zdradził wielkiego człowieka w sposób doskonały - pocałunkiem który miał być oddania, przyjaźni i miłości.

Lud w którym zdrajca stawiany był na piedestale miał jeszcze jednego bohatera i ważną postać dającą możliwość przeżycia plemieniu -dziecko pokoju.


Opowieść o prawdziwych ludziach i wydarzeniach dająca nowe spojrzenie na odległe plemionach u których przetrwały wspomnienia prawd, jakie były znane dawno temu ich przodkom. Ludach u których przetrwały proroctwa dane ludziom spośród nich samych, że prawdy te powróca przyniesione przez ludzi którzy ich nie zapomnieli, nie zagubili.

10:58, zyciejestspotkaniem , warto poczytać
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 19 stycznia 2012
modlitwa dobra na wszystko?

Pomódl się a wszystko będzie dobrze. Pomodlimy się i sprawy się ułożą - normalne zdania wypowiadane przez wierzących. Niby tak ale..

No właśnie, czy modlitwa pomaga?

Czasem mam wrażenie że samo mówienie, powtarzane wersetów, mantrowanie próśb ma przynieść rozwiązanie problemu, odpowiedz na zadane pytanie

Modlitwa to nie panaceum na wszystkie problemy. Sama w sobie, niezlanie od intensywności nie ma kompletnie mocy sprawczych.

"Modlitwa zadziałała" - takie zdanie słyszę czasem

Gdyby modlitwa sama w sobie zadziałał to tak jakby napisać list do przyjaciela z prośba o pomoc.

Konkretnie: brakło kasy na rachunki, potrzeba 200zł i nie da sie tego zapłacić za tydzień tylko trzeba już dzisiaj.

Pisze maila do przyjaciela z prośbą o pomoc. 

Dostaje odpowiedz że robi mi przelew na konto.

Wow! mail pomógł!

Ależ jestem wdzięczna za maile.

Musze poznać jak najlepsze sposoby komunikowania się w ten sposób - nie tylko pisanie by było nazwijmy je atrakcyjne treściowo ale i programy do poczty itp. To ważne bo maile pomagają.

Bzdura?

Oczywiście, że bzdura!

Mail jeszcze nikomu nie pomógł. Pomógł adresat w tym wypadku przyjaciel.

Wysłanie maila do organizacji w celu uzyskania jakiejś informacji czy pomocy po którym nastąpi oczekiwany rezultat oznacza jedynie że jakiś człowiek przeczytał nasze e-mail i odpowiada na niego.

Tak samo jest z modlitwa.

Czym właściwie jest modlitwa?

To na pewno nie mantra mająca nas wprowadzić we właściwe wibracje i stany świadomości, wizualizacja pomagająca sprowadzić oczekiwany rezultat.

Modlić się to tyle co zwracać do Boga.

Czy to robi się na stojąco, klęcząco, w skupieniu czy zwracając się do Niego gdy porywa nas wir codziennych spraw nie ma w sumie znaczenia. Znaczenie ma za to czy jest szczera.

Podchodzenie w modlitwie do Boga jak do Ojca, Pana, Stwórcy który wszystko ma w Swym ręku, Sędziego ma być szczera i z nastawieniem, że to On tu rządzi i Jego wola ma się wypełnić, nie moja. On wie lepiej co jest dobre dla mnie i dlaczego żyje teraz i tu.

" W modlitwie bądźcie wytrwali i czujni z dziękczynieniem,"
Kolosan 4:2

"Nie troszczcie się o nic, ale we wszystkim w modlitwie i błaganiach z dziękczynieniem powierzcie prośby wasze Bogu."
Filipian 4:6

"W każdej modlitwie i prośbie zanoście o każdym czasie modły w Duchu i tak czuwajcie z całą wytrwałością i błaganiem za wszystkich świętych"
Efezjan 6:18

"Miłością braterską jedni drugich miłujcie, wyprzedzajcie się wzajemnie w okazywaniu szacunku, w gorliwości nie ustawając, płomienni duchem, Panu służcie, w nadziei radośni, w ucisku cierpliwi, w modlitwie wytrwali; wspierajcie świętych w potrzebach, okazujcie gościnność. Błogosławcie tych, którzy was prześladują, błogosławcie, a nie przeklinajcie. Weselcie się z weselącymi się, płaczcie z płaczącymi.  Bądźcie wobec siebie jednakowo usposobieni; nie bądźcie wyniośli, lecz się do niskich skłaniajcie; nie uważajcie sami siebie za mądrych. Nikomu złem za złe nie oddawajcie, starajcie się o to, co jest dobre w oczach wszystkich ludzi. Jeśli można, o ile to od was zależy, ze wszystkimi ludźmi pokój miejcie."

Rzymian 12,11-18

10:33, zyciejestspotkaniem , moje Biblii czytanie
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 17 stycznia 2012
Bóg nie jest formalistą

Bóg nie jest formalistą! - usłyszałam kilka dni temu i było mi to powtarzane....powtarzane tak jakby sam mówiący w to do końca nie wierzył.

Hm... ale Bóg naprawdę nie jest formalistą i ja o tym dobrze wiem, a znajdę na to sporo dowodów w Jego Słowie.

Zacznę od definicji za Słownikiem Języka Polskiego PWN

formalizm:

1 «przywiązywanie nadmiernej wagi do przepisów i zewnętrznych form działania»

2 «stanowisko w filozofii, nauce i sztuce, według którego forma jest czynnikiem decydującym o wartościach poznawczych, etycznych i estetycznych»
Jeszcze jedna definicja formalizmu to:
"drobiazgowe przestrzeganie ustalonych norm, przepisów bez wnikania w ich treść, przesadna pedanteria i skrupulatność."
Skoro żyjemy pomimo tylu grzechów jakie popełniamy to najlepszy dowód na to, że Bóg formalistą nie jest i jest bardzo cierpliwy i łaskawy w stosunku do nas.
"Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, lecz darem łaski Bożej jest żywot wieczny w Chrystusie Jezusie, Panu naszym."Rz 6,23

Nie padamy trupem jak Ananiasz i Safira gdy skłamiemy. Oj gdyby Bóg był formalista to ulice byłyby usłane ludzkimi zwłokami jak chodnik w parku liśćmi jesienią.
Czy jednak oznacza to takie Boże zawołanie do ludzi "to róbta co chceta"?
Zdecydowanie nie, a życie jest tylko w Chrystusie.
Być w Chrystusie to nie znaczy bycie świętym unoszącym się pół metra nad ziemią i oderwanym od doczesnych spraw. Takim  "świętym doskonałym w każdym calu, myśli i działaniu". Niestety jesteśmy tylko ludzi żyjącymi w ciele i czasem upadamy.
Upaść jednak czasem, to coś innego niż żyć w ustawicznym upadku.
Skoro należy ktoś już do Chrystusa to:
"To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich.

Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję.

Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego.
Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał - aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. (17) To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali." J15,12-18

"Ojcze! Nadeszła godzina; uwielbij Syna swego, aby Syn uwielbił ciebie; jak mu dałeś władzę nad wszelkim ciałem, aby dał żywot wieczny tym wszystkim, których mu dałeś.

A to jest żywot wieczny, aby poznali ciebie, jedynego prawdziwego Boga i Jezusa Chrystusa, którego posłałeś.

Ja cię uwielbiłem na ziemi; dokonałem dzieła, które mi zleciłeś, abym je wykonał; a teraz Ty mnie uwielbij, Ojcze, u siebie samego tą chwałą, którą miałem u ciebie, zanim świat powstał.

Objawiłem imię twoje ludziom, których mi dałeś ze świata; twoimi byli i mnie ich dałeś, i strzegli słowa twojego.

Teraz poznali, że wszystko, co mi dałeś, od ciebie pochodzi; albowiem dałem im słowa, które mi dałeś, i oni je przyjęli i prawdziwie poznali, że od ciebie wyszedłem, i uwierzyli, że mnie posłałeś. Ja za nimi proszę, nie za światem proszę, lecz za tymi, których mi dałeś, ponieważ oni są twoi; i wszystko moje jest twoje, a twoje jest moje i uwielbiony jestem w nich. I już nie jestem na świecie, lecz oni są na świecie, a Ja do ciebie idę. Ojcze święty, zachowaj w imieniu twoim tych, których mi dałeś, aby byli jedno, jak my." J 17,1-11
Poznać Boga to nie znaczy poznać listę zakazów i nakazów które należy skrupulatnie przestrzegać. Poznać kogoś to rozpoznawać go, znać jego charakter.
Znowu odwołam się do SJP PWN
  • poznaćpoznawać
    1. «zdobyć wiadomości o czymś, zrozumieć coś w wyniku obserwacji lub bezpośredniego doświadczenia»
    2. «nauczyć się czegoś»
    3. «doświadczyć czegoś, przekonać się o czymś»
    4. «spostrzec coś, domyślić się czegoś»
    5. «rozpoznać kogoś, coś po indywidualnych cechach»
    6. «zawrzeć znajomość z kimś»
    7. «przedstawić kogoś komuś»
  • poznać siępoznawać się
    1. «zawrzeć z kimś znajomość, przedstawić się sobie nawzajem»
    2. «poznać siebie wzajemnie»
    3. «należycie ocenić kogoś, coś»
    4. «zobaczywszy się lub usłyszawszy, rozpoznać jeden drugiego»
Co Bogu można powiedzieć, że na bank i bez najmniejszej wątpliwości nie ma nic z nim ani Jego droga wspólnego?
Kłamstwo nie ma w sobie nic, kompletnie nic z Boga. Jakbyś tego nie obracał i tłumaczył to nie pochodzi ono od Boga bo:
"Dlaczego mowy mojej nie pojmujecie?
Dlatego, że nie potraficie słuchać słowa mojego.
Ojcem waszym jest diabeł i chcecie postępować według pożądliwości ojca waszego. On był mężobójcą od początku i w prawdzie nie wytrwał, bo w nim nie ma prawdy.
Gdy mówi kłamstwo, mówi od siebie, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa.
Jana 8:43-44,

"A wy macie namaszczenie od Świętego i wiecie wszystko. (21) Nie pisałem wam nie dlatego, że nie znacie prawdy, ale dlatego, że ją znacie i że żadne kłamstwo nie wywodzi się z prawdy."
1 List Jana 2:20-21
Kto mówi, że jest Jezusa ten ma coś zrobić

"a obleczcie się w nowego człowieka, który jest stworzony według Boga w sprawiedliwości i świętości prawdy.
Przeto, odrzuciwszy kłamstwo, mówcie prawdę, każdy z bliźnim swoim, bo jesteśmy członkami jedni drugich. "
Efezjan 4:24-25,

Tadam!
Jasno prosto z mostu powiedziane.
Dalej jest równie jasno i bezpardonowo
"Błogosławieni, którzy piorą swoje szaty, aby mieli prawo do drzewa żywota i mogli wejść przez bramy do miasta. (15) Na zewnątrz są psy i czarownicy, i wszetecznicy, i zabójcy, i bałwochwalcy, i wszyscy, którzy miłują kłamstwo i czynią je. "
Apokalipsa 22:14-15

Tak więc ludzik który prowadzi podwójne życie w permanentnym kłamstwie nie może być Jezusa uczniem.
To co jest z Pana nie boi się światła, nie musi się ukrywać.
Na koniec:
"Świadek prawdomówny ocala życie, lecz kto dyszy kłamstwem, jest zdrajcą." Ps 14,25

Bo zdrada to druga rzecz która brzydzi się Bóg



16:02, zyciejestspotkaniem , moje Biblii czytanie
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 10 stycznia 2012
trzeźwe myślenie

http://kula102.wrzuta.pl/audio/1oktuyHGpQ0/korzen_z_kraju_melchizedeka_-_jahwe_walczy

Korzeń z Kraju Melchizedeka
Jahwe walczy

Nie toczymy walki przeciw krwi i ciału.
Lecz przeciw pierwiastkom duchowym zła.
W tej wojnie, przeciw naszemu wewnętrznemu Babilonowi, Bóg jednego nam nie dał.
W Swej wielkiej miłości jednego nam nie dał, czego? Czego?

Nie dał nam Bóg ducha bojaźni.
Nie dał nam Bóg ducha leku i drżenia .
Nie dał nam Bóg ducha niepewności.
Lecz moce miłości trzeźwego myślenia. x2
Nie dał nam Bóg ducha niepewności.
Nie dał nam Bóg ducha leku i drżenia .
Nie dał nam Bóg ducha niepewności.
Lecz moce miłości trzeźwego myślenia.
Nie dał nam Bóg ducha bojaźni.
Nie dał nam Bóg ducha leku i drżenia .
Nie dał nam Bóg ducha niepewności.
Lecz moce miłości trzeźwego myślenia.

Bo
Bo nie, nie, nie, nie zaufałem mojemu łukowi i mojej strzale.
Ani mieczowi, bo mnie nie ocalił spod ręki tych, którzy na mnie czekali.
Ale Pan sam powstał i powiedział:
Synu, nie bój się ja sam będę walczył przeciw synom Babilonu bo Cię kocham,
Bo Ja, Ja, Ja jestem twój Pan.

O nie, nie, nie, nie!

Nie dał nam Bóg ducha bojaźni.
Nie dał nam Bóg ducha leku i drżenia.
Nie dał nam Bóg ducha niepewności.
Lecz moce miłości trzeźwego myślenia. x4



13:50, zyciejestspotkaniem , pieśnią chwal
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 09 stycznia 2012
OPERACJA PLASTYCZNA TWARZY


Dawid odważnie oświadczył: „Będą uwielbiał Tego, Który jest moją
pomocą i zdrowiem dla mojego oblicza” (Psalm 42:11). Powtarza to samo
stwierdzenie w Psalmie 43:5. W oryginalnym języku Hebrajskim prawidłowe
tłumaczenie tego wersetu brzmi: „ Bóg jest zbawieniem mojego oblicza!”

Ja wierzę, że Dawid mówi tu coś ważnego. Twoja twarz jest takim bilbordem,
który ogłasza to, co dzieje się w twoim sercu. Wszelka radość czy
niepokój, który jest wewnątrz ciebie odbija się na twojej twarzy. Kiedy
mówię o obliczu, to mam na myśli wyraz twarzy, język ciała, ton głosu.

Na przykład, kiedy mój umysł jest obciążony troskami o nasz kościół –
kazania, finanse, relacje – to mam tendencję do patrzenia w dół. Wyglądam
na zbyt zajętego. Moje brwi są zmarszczone. Niektórzy mi nawet mówią, że
jestem smutny.

Któregoś dnia szedłem 52 ulicą w pobliżu Hannah House, całkowicie
zaabsorbowany sprawami kościoła i prawdopodobnie ze spuszczoną w dół
twarzą. Doszedłem do domu gdzie na schodach siedziała kobieta uśmiechnięta
od ucha do ucha. Widziałem, że jest pod wpływem narkotyku „krak.
Obserwowała mnie, kiedy zbliżałem się, a kiedy doszedłem do niej,
odezwała się do mnie: „Proszę pana, chyba nie jest aż tak źle.”

Byłem całkowicie zaskoczony! Pomyślałem sobie: :Oto jest kobieta pod
wpływem tego narkotyku, a ja tu jestem mężem Bożym. Ona się uśmiecha i
wygląda dobrze, a ja mam zwieszoną twarz tak, jakby nie było już
nadziei.”Było to dla mnie niesamowite napomnienie!

Dziękuję Bogu za Jego wielkie zbawienie – za odkupienie naszej duszy,
naszego ducha, nawet naszego ciała. Ale wielu z nas potrzebuje zbawienia
naszej twarzy! Potrzebujemy operacji twarzy przez Ducha Świętego –
ponieważ nasze twarze przekazują niewłaściwe przesłanie dla świata!

Pewna młoda kobieta przyszła do Domu Hanny z liniami grzechu głęboko
wyrytymi na jej twarzy. Jej oblicze było bardzo twarde. Ale dwa tygodnie
później, kiedy została zbawiona, nikt nie mógł uwierzyć w to jaka zmiana
nastąpiła. Nawet ja jej nie poznałem.

Dlaczego taka zmiana jej twarzy? „Mądrość rozjaśnia oblicze człowieka,
lecz srogość jego oblicza zniekształca go” (Kazn. Salomona 8:2).

Ja rozumiem, że „mądrość” w tym wersecie oznacza Jezusa Chrystusa.
Rzeczywiście, sama obecność Chrystusa w twoim sercu ma bezpośredni wpływ
na twoją twarz! To ma wpływ na twoje chodzenie, twoje rozmowy, nawet ton
twojego głosu.

09:53, zyciejestspotkaniem , warto poczytać
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 05 stycznia 2012
o małżeństwie co nie co

Tekst zaczerpnięty z blogu Teologia na poważnie i z humorem

Wart rozważenia

 

 

Małżeństwo jest całe o Jezusie

Jezus Nie Jest Dodatkiem.

Małżeństwo ukazuje to w co się wierzy.

Z czasem, pojawiają się zależności odbijające pogląd danej pary na Jezusa. Mężowie i żony, których serca oddalają się od siebie lub uniezależniają często lubią ideę Jezusa ale nie osobę Jezusa.

Większość zgadza się z tym, że był wielkim nauczycielem lub nawet Bogiem, ale nie ufają mu osobiście lub wierzą że ma jakąś moc lub władzę. Rzadko im pomaga (na ich warunkach), co powoduje zwątpienie w jego dobroć.

Wierzą, że Jezus czyni różnicę w ich małżeństwie w taki sam sposób w jaki witaminy sprawiają różnicę w ich ciałach. Witaminy dają polepszenie zdrowia, ale bez nich, para może nadal uporać się z życiem, gonić za szczęściem, i ogólnie czuć się dobrze.

Jezus Jest Różnicą

W życiu i małżeństwie, Jezus nie sprawia różnicy w taki sam sposób w jaki czynią to witaminy. Jezus sprawia różnicę tak samo jak tlen. Bez tlenu jesteśmy martwi.

Jezus jest osobą, jest Bogiem, i jest dawcą życia. Jest różnicą pomiędzy duchową śmiercią a życiem.

Jest sześć małżeńskich wyznaczników, które mogą nam pomóc w zdecydowaniu jakie znaczenie dla naszego małżeństwa ma to w co wierzymy odnośnie Jezusa.

1. Uwielbianie

Chwytamy się mocno, lub uwielbiamy, to co kochamy.

Kiedy uwielbiamy cokolwiek stworzonego, nawet coś dobrego jak małżeństwo lub naszego partnera, stajemy się martwymi, podobnymi do obiektu naszych uczuć który takim jest lub taki się stanie (Psalm 115:4-8).

Jednak czcicielowi Jezusa jest dane nowe życie, gdy Bóg zmienia nas w obraz i podobieństwo jego Syna Jezusa. Bóg kocha i zmienia swoich czcicieli (Rzymian 8:29).

2. Oczekiwania

Małżeństwo pokazuje że mamy wymagania, nie oczekiwania. Kiedy nie dostajemy tego co chcemy, czujemy że możemy pozwolić sobie na grzech i usprawiedliwiać nasze czyny (Jakuba 4:1-3).

Używając raniących myśli, słów i czynów umniejszamy naszego partnera by uzyskać to co nam się “należy” lub zamieniamy we wroga który musi się poddać lub zostanie wyeliminowany. W innym przypadku, może nie oczekujemy niczego od naszego partnera lub siebie. Staliśmy się wygodni i zadowoleni z siebie, radując się że ktoś z nami mieszka.

Bóg ma oczekiwanie odnośnie naszego życia i małżeństwa: perfekcja. Nie możemy osiągnąć sami tej najwyżej postawionej poprzeczki. Kiedy zdamy sobie z tego sprawę, nie możemy niczego żądać zarówno od Boga jak i naszego partnera.

Dobrą nowiną jest, że Bóg posłał Jezusa by żył bezgrzesznym życiem i był naszą perfekcją. Możemy go kochać, kochać naszego partnera, i innych kiedy żyjemy tożsamością grzesznika usprawiedliwionego przez perfekcyjne życie i śmierć Jezusa (1 Piotra 1:16-21).

3. Wymówki

Robimy kiepskie wymówki jak, “Wszyscy jesteśmy grzesznikami,” “Nikt nie jest idealny,” “On to zaczął,” czy “Nie jestem szczęśliwy” by przypiąć naszemu partnerowi etykietkę bardziej grzesznego niż my, pozwalając nam poczuć się lepiej odnośnie naszych własnych myśli, słów i czynów.

Bóg nazywa wymówki kłamstwami.

Ponieważ nie możemy sprawić by wyglądać dobrze w Bożych oczach, możemy przestać pokazywać palcem na naszego partnera i wskazać na siebie.

Kiedy przyjmujemy naszą tożsamość jako synów i córki żywego Boga, możemy pokutować i wymieniać nasze grzechy zamiast oferować wymówki. Jesteśmy kochani i drodzy z powodu łaski danej nam przez Jezusa który umarł za nas kiedy byliśmy “słabi”, “grzesznikami” i “wrogami Boga” (Rzymian 5:6-11).

4. Skrajności

Słowa jak “zawsze”, “nigdy,” “tylko,” i “za każdym razem” są nieuczciwe i ozdobione własną sprawiedliwością i urazą kiedy używamy ich w kontekście małżeństwa (Psalm 52:2-3).

Zamiast wierzyć skrajnością odnośnie naszego małżeństwa, wierz w skrajności o jakich mówi Jezus. On obiecuje że nigdy nas nie opuścić ani nie zostawić (Hebrajczyków 13:5), że my nigdy nie zginiemy (Jana 10:28), i że On jest z nami zawsze (Mateusza 28:20).

Bóg nie może kłamać, a jego prawda jest zawsze prawdziwa. Pozostaje pytanie czy mu uwierzymy?

5. Doświadczenia

Nasze wcześniejsze doświadczenia często nas definiują. Albo czujemy się wspaniale z powodu naszych osiągnięć i wyników lub źle z powodu naszego grzechu i upadku (Psalm 44:15; 1 Piotra 5:5).

Żyjemy we wstydzie i bólu z przeszłości, wierząc że jesteśmy tym co zrobiliśmy albo nam zrobiono, lub w dumie, panosząc się naszym sukcesem i własną sprawiedliwością nad innymi. Pozostajemy ukryci lub wyniośli, niszcząc nasze relacje podczas ciężkiej walki o przetrwanie.

Kiedy zostajemy Chrześcijanami, Bóg nie daje nam amnezji, nie usuwa przeszkód czy docenia w końcu nasze osiągnięcia. Jednakże, daje nam nową przeszłość, teraźniejszość i przyszłość w Chrystusie (2 Koryntian 5:17). Jezus pozwala nam żyć dziś w nowej tożsamości, niezwiązanej przez dawne grzechy, dysfunkcyjną rodzinę, ból czy uwiedzioną dumą.

Kiedy odkładamy na bok naszą przeszłość i zbliżamy się do Niego i naszego partnera w uniżeniu On daje nam więcej łaski (Jakuba 4:6).

6. Zdemaskowanie

Małżeństwo demaskuje co robimy kiedy jesteśmy skonfrontowani z naszym grzechem i słabością. Kiedy stajemy po stronie grzechu, kończy się na samo-odkupieniu lub minimalizowaniu jego znaczenia. Winimy innych, uciekamy i bijemy na oślep. (1 Jana 1:8).

Dobrą nowiną jest to, że Jezus zna nas blisko. Nie ma powodu by stawać po stronie naszego grzechu lub słabości w małżeństwie.

Pokutując stajemy po Bożej stronie kiedy zaczynamy się zgadzać z Jego oceną naszego życia i małżeństwa. Pokuta jest dającym życie darem od Boga, odnawia naszą relację z nim i innymi (Dzieje 11:18; Rzymian 2:4).

Nasze słabości ukazują że nie jesteśmy idealni, ale dają nam idealną możliwość by wzrastać w naszej zależności od Boga, kiedy używa nas słabych i bezsilnych do osiągania wspaniałych rzeczy dla Jego chwały i naszego dobra (2 Koryntian 12:10).

Wszystko Jest O Jezusie

Buduj swoje małżeństwo na Jezusie i przyjmij jego wezwanie dla twojego życia by chodzić w pokucie, uwielbiać go i czynić uczniów w twoim domu i sąsiedztwie.

Jezus nie tylko sprawia różnicę, on jest różnicą.

On jest oddany i godny zaufania w twoim małżeńst
wie

12:04, zyciejestspotkaniem , warto poczytać
Link Dodaj komentarz »
środa, 04 stycznia 2012
Mądry król dobrze prawił

Nowy Rok mamy, 2012...

U mnie zaczął się  od mocnego uderzenia.

Ciągle widzę gwiazdki przed oczami.

Co poszło nie tak i dlaczego?

Co znowu robię źle, czego nie rozumiem?

Hm.... trzeba zapytać kogoś mądrego.

Do kogo najlepiej iść?

A no idę do tego o kim Bóg powiedział to:

"Dlatego że o taką rzecz prosiłeś, a nie prosiłeś dla siebie ani o długie życie, ani nie prosiłeś dla siebie o bogactwo, ani nie prosiłeś o śmierć dla twoich wrogów, lecz prosiłeś o rozum, aby umieć być posłusznym prawu, przeto uczynię zgodnie z twoim życzeniem: Oto daję ci serce mądre i rozumne, że takiego jak ty jeszcze nie było przez tobą i takiego jak ty również po tobie nie będzie." 1 Król 3,11-12

Postanowiłam przyglądnąć się bardzo uważnie temu co mówi mądry król i jego radą.

Wracam do czytania Przypowieści i Księgi Kaznodziei.

Dzisiaj zaczynam.

O swoich spostrzeżeniach, wnioskach i tym jak to o czym mówi Salomon się miało do mojego życia sprzed "mocnego uderzenia noworocznego" wkrótce napiszę a na razie zagłębiam się w lekturze.

Jeżeli wy również potrzebujecie rady mądrego człeka to Salomona polecam bo najmądrzejszym z ludzi go Bóg uczynił.

15:24, zyciejestspotkaniem , moje Biblii czytanie
Link Dodaj komentarz »
sobota, 31 grudnia 2011
Wieczność w ich sercach

Są książki do których lubię wracać a jedną z nich jest bez wątpienia autorstwa Dona Richardsona "WIECZNOŚĆ W ICH SERCACH"

 

 

Kim jest autor?

To kanadyjski misjonarz, autor książek, antropolog i lingwista z powołania.

Pracował wśród ludów Nowej Gwinei i Indonezji.

 

O czym jest książka?

Ano o tym, że wśród wielu ludów przetrwała pamięć o Jednym bogu Stwórcy, o Jego księdze w której mówi ludziom o sobie, swoim prawie i wybawieniu.

Podtytuł książki mówi wiele o jej zawartości : "Sensacyjny dowód wiary w jedynego prawdziwego Boga w pierwotnych kulturach całego świata".

176 stron książki czyta się prawie jednym tchem ze sporym opadem szczęki z zaskoczenia.


Fragment z książki:

"W 1867 roku pewien brodaty norweski misjonarz, Lars Skrefsrud, wraz ze swym duńskim kolegą, Hansem Borresonem, dotarli do 2,5 milionowego ludu zwanego Santal, który zamieszkiwał region Indii położony na północ od Kalkuty. Skrefsrud szybko okazał się zdumiewająco zdolnym lingwistą. W krótkim czasie tak biegle opanował jezyk Santal, że ludzie z odległych okolic przychodzili tylko po to, by posłuchać, jak obcy człowiek tak dobrze posługuje się ich językiem!

Tak szybko, jak to było możliwe, Skrefsrud zaczął głosić ludowi Santal ewangelię. Naturalnie zastanawiał się, ile lat upłynie, zanim lud Santal - tak odległy od wpływów żydowskich i chrześcijańskich - okaże choćby najmniejsze zainteresowanie ewangelią, nie mówiąc już o otwarciu na nią swych serc.

Ku wielkiemu zaskoczeniu ewangelia prawie natychmiast zelektryzowała Santalczyków. Wszędzie wokół słyszał, jak mędrcy santalscy,a wśród nich szczególnie jeden o imieniu Kolean, wykrzykują: 'To, co mówi ten obcy człowiek, oznacza, że Thakur Jiu nie zapomniał o nas przez ten cały czas!'

Zdumionemu Skrefsrudowi zaparło dech. Thakur było santalskim słowem oznaczajacym prawdziwy. Jiu oznaczało Bóg."

 

Bo jak mówi Kaznodzieja "Wszystko pięknie uczynił w swoim czasie, nawet wieczność włożył w ich serca; a jednak człowiek nie może pojąć dzieła, którego dokonał Bóg od początku do końca." Kazn 3,10-11

11:49, zyciejestspotkaniem , warto poczytać
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 29 grudnia 2011
Psalm 1

Szczęśliwy mąż, który nie idzie za radą bezbożnych

Ani nie stoi na drodze grzeszników,

Ani nie zasiada w gronie szyderców,

Lecz ma upodobanie w zakonie Pana I zakon jego rozważa dniem i nocą.

Będzie on jak drzewo zasadzone nad strumieniami wód,

Wydające swój owoc we właściwym czasie,

Którego liść nie więdnie, A wszystko, co uczyni, powiedzie się.

Nie tak jest z bezbożnymi! Są oni bowiem jak plewa, Którą wiatr roznosi.

Przeto nie ostoją się bezbożni na sądzie Ani grzesznicy w zgromadzeniu sprawiedliwych.

Gdyż Pan troszczy się o drogę sprawiedliwych,

Droga zaś bezbożnych wiedzie do nikąd. 

 

Właściwie bez komentarza to mogę zostawić.

Podkreśliłam cztery fragmenty które mi jakoś wyskakują do przodu gdy czytam ten Psalm ostatnio.

Do tych szyderców definicja za SJP PWN

szyderca: «człowiek szydzący, drwiący z kogoś lub z czegoś; kpiarz»

drwina: «złośliwe słowa lub żarty» 

Z kontekstu mogę wnioskowa, że drwią sobie z Boga.

Wydanie owocu we właściwym czasie oznacza  wydanie go w bożym czasie, tym który Stwórca uznaje za właściwy nie my ludzie

13:32, zyciejestspotkaniem , moje Biblii czytanie
Link Dodaj komentarz »
sobota, 24 grudnia 2011
Noc kiedy narodziła się Miłość

 

Dziecię Chrystus przychodzi w Boże Narodzenie tak, jak Chrystus-Zbawiciel przychodzi na krzyż - Ten, Który widzi jedynie nasz uścisk. Tajemnicą wielką staje się tak małe dziecko, nieskończony Bóg staje się niemowlęciem.

A jeśli nie ma krzyża w moim Bożym Narodzeniu, to moje Boże Narodzenie utraciło Chrystusa. Po co jest żłób, jeśli nie dla Mesjasza, Jedynego, Który zbawia nas Swymi ranami?

Boże Narodzenie nie jest produktem do zawijania, ale osobą do rozpakowania.
Boże Narodzenie nie może być kupione.
Boże Narodzenie nie może być uczynione.
Boże Narodzenie nie może być wykonane ręcznie.
Boże Narodzenie można znaleźć jedynie i tylko w osobie Chrystusa

 

 

07:45, zyciejestspotkaniem , pieśnią chwal
Link Dodaj komentarz »
środa, 14 grudnia 2011
Ty tylko mnie poprowadź



16:08, zyciejestspotkaniem , pieśnią chwal
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 12 grudnia 2011
David Wilkerson o modlitwie

MODLITWA JAKIEJ ŚWIAT NIGDY NIE WIDZIAŁ

Pewien misjonarz mówił w naszym zborze o wielkich przebudzeniach na świecie.
W każdym przypadku z ostatnim żniwem jest związany„duch modlitwy”. W
Wietnamie, na Syberii, w Amazonii, Afryce i wielu innych miejscach lud Boży
modli się z ogniem i gorliwością – płacząc i wołając do Boga,
szukając Jego oblicza, rozprawiając się z grzechem i powracając do
sprawiedliwości.

Człowiek nie może sam wytworzyć takiej skłonności do modlitwy. Jest to
rezultat Ducha błagania – jak Bóg obiecał w Zachariasza 12:10. Ci
wierzący już tego doświadczają!

Niedawno mieliśmy tygodnie modlitwy w Times Square i my też przeżywaliśmy
mały przedsmak tego wylania Ducha. Widzimy też jakąś miarę ognia i
pilności w modlitwie w różnych częściach kraju. Ale nie przeżyliśmy
jeszcze wylania Ducha błagania!

Bóg mi pokazuje, że nawet pragnienie i skłonność do modlitwy musi
pochodzić od Ducha Świętego. Teraz mój dylemat jest taki: Bóg obiecał
wylanie Ducha błagania na Swój kościół i ja chcę być cząstką tego
Bożego poruszenia. Jak mogę być pewny, że otrzymam to wylanie?

Odpowiedź jest w Zachariasza 10:1: Proście Pana o deszcz późnej pory
deszczowej! Pan stwarza chmury burzowe i zsyła deszcz. On daje ludziom chleb,
zieleń na polu” (Zachariasza 10:1).

Musimy prosić Pana o Ducha błagania! Te chmury deszczowe w tym wersecie
mówią o „błyskawicach, grzmotach.” Bóg obiecał nam deszcze! Mówi nam
w Zachariasza: „Proście, a Ja wam dam to brzemię z nieba. Ale musicie
szukać Mnie!”

Już czas, aby zacząć prosić Pana: „Boże, wylej Swego Ducha Świętego na
mnie, abym się nauczył modlić! Otwórz źródło. Pozwól mi być częścią
Twojego ostatniego żniwa!”

Kiedy Jego Duch błagania będzie wylewany na ciebie, to zobaczysz, że
będziesz się modlił o świętość, bogobojność, czystość. Będziesz
się modlił o twoich najbliższych, którzy są zgubieni i będziesz płakał
nad tym ginącym światem. Ale musisz prosić Ducha Świętego, aby to w tobie
sprawił – a potem zaufaj Mu!


13:11, zyciejestspotkaniem , warto poczytać
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7